Szukając informacji do
postu o zabobonach włosowych, których powtarzać nie należy i który możecie odnaleźć tutaj, natknęłam się na poniższą rymowankę.
Cut it on Monday to attain health.
Cut it on Tuesday to gain wealth.
Cut it on Wednesday to hear the news.
Cut it on Thursday to get a new pair of shoes.
Cut it on Friday and there will be sorrow.
Cut it on Saturday and you will see your true
love tomorrow.
Cut your hair on Sunday and the devil will be with you
all week.
Niesiona piątkową weną stworzyłam swoją wersję, bliższą moim
doświadczeniom ;)
Zetnij je w poniedziałek, może oszczędzisz kuchenny wałek!
Zetnij je we wtorek, lepsze to niż prania worek!
Zetnij je w środę, na dobra modę…
Zetnij je w czwartek, chyba, że wolisz wernisaż majtek?
Zetnij je w piątek, na dobry weekendowego szału początek!
Zetnij je w sobotę, zamiast na czarno odwalać robotę!
Zetnij je w niedzielę, relaksującego głowy masażu nigdy nie
za wiele!
Nie zmieniłam planów – niebawem wyrażę swoje zdanie o
włosowych zwyczajach ślubnych…
Niezapomnianego weekendu życzę!
Zabawny wierszyk.
OdpowiedzUsuńA ja nawet nie popatrzyłam jakiego dnia je ścinałam... ;)
Może odgadniesz dzień po skutkach ;)
UsuńCiekawa rymowanka, nie wiedziałam że nawet do ścianania włosów można 'dopisać' taka filozofię hehe
OdpowiedzUsuńDo wszystkiego można dopisać filozofię, umysł ludzki potrzebuje ładu ;)
Usuń