wtorek, 22 października 2013

OFF-ROAD: "Magia ukryta we włosach"

Kiedyś już  opublikowałam wpis z dreszczykiem traktujący o japońskich, włosowych przesądach.  Zdarzyło mi się też popełnić wpis o weselnych zabobonach, utrzymany w klimatach słowiańskich. A dzisiaj podzielę się z Wami linkiem do artykułu na który wpadłam w serwisie astromagia.pl . Ten artykuł pt. Magia ukryta we włosach utrzymany jest raczej w klimatach...jakby to określić... - uniwersalnych?  Na pewno z zakresu "lekko i przyjemnie z rana" . Bardzo łatwo poszukiwaczkom miłości, fortuny czy oczyszczenia jednak nie będzie ;)

Pozdrawiam i 3mam kciuki za Wasze wyniki!

niedziela, 20 października 2013

Na południe!

Wyczerpał mi się chwilowo materiał do cyklu indyjskiego. Za to od dłuższego czasu podglądam poczynania Karen na blogu Naturally Beautiful Hair. Blogerka z niezwykłą pasją i konsekwencją bawi się pro-naturalnymi stylizacjami włosów Murzynek, prezentuje również wszelkiego rodzaju grafiki, rysunki, obrazy które piękno tych włosów eksponują. No i TE lalki Barbie... Karen większość z nich "obrobiła" własnoręcznie... :) Ewidentna talenciara! :)

A skoro mowa o naturalnym pięknie czarnych kobiet - kojarzycie czuprynę Ayo?


Tym samym wybieram kierunek Afryka! Ciekawam co kobiety na Czarnym Lądzie czarują dla włosów... :) 

Zapraszam i pozdrawiam!

sobota, 12 października 2013

Dlaczego właściwie używamy odżywek?

Dzisiaj potrzebuję wsparcia merytorycznego :) Czasami zdarza się tak, że zaczynam kwestionować dotychczas niekwestionowane przez siebie pewniki i zaczęłam się zastanawiać dlaczego po każdym myciu używam odżywki A NIE MASKI?

Zważywszy, że:
- maski również ułatwiają rozczesywanie;
- maski również ujarzmiają naelektryzowane włosy;
- maski są bogatsze w składniki odżywcze;
- czas aplikacji masek jest różny w zależności od producenta (od "chwilówek" porównywalnych do odżywek do ok pół godziny) i a mi zresztą obojętny od kiedy mam termo-czepek;
- cena / wydajność są porównywalne (czyt. zależne od producenta);
- maski też ładnie pachną ;)

... dlaczego nadal po każdym myciu używam odżywki? A tę bardziej odżywczą maskę stosuję w najlepszym przypadku raz na tydzień? Na szybko doklikałam się, że maska, poprzez swoje bogactwo treściwych składników może obciążyć włosy, a nawet spowodować ich nadmierne przetłuszczanie. Osobiście tego typu miałam problem wyłącznie  w przypadku źle dobranej maski. Ten sam problem występuje zresztą w przypadku źle dobranej odżywki. 

Macie jakieś doświadczenia w tym zakresie?

Pozdrawiam!

środa, 2 października 2013

Jak przygotować olej do włosów z amlą?

Upichcić. Amlę rozrobić z wodą na gęstą masę, zalać olejem i całość gotować do odparowania :) Brzmi prosto, prawda? Mniej więcej, ot, tak? :


Podobno to starożytny sposób ajurwedyjski.  Prostota wykonania do mnie przemawia. A jednak czuję pewien dreszczyk na myśl, że miałabym tak czy czyhać nad kociołkiem z bulgoczącym olejem :) A jakie są Wasze odczucia??

Pozdrawiam!




poniedziałek, 16 września 2013

Olejowanie włosów po indyjsku (?) :)

Z góry zastrzegam, że to post o szokującej treści i z tutorialem nie ma nic wspólnego :) Utrzymany jest natomiast w klimatach indyjskich. To coś dla fanek i amatorek olejowania włosów. Nowatorkom nie polecam - mogłyby nabrać niewłaściwego przekonania co do wykonywania tego z reguły czystego zabiegu... ;)


piątek, 13 września 2013

Przegląd ziół indyjskich do pielęgnacji włosów - cz. 6

Żeby pisać bloga w piątkowy wieczór, w tę piękną, barową pogodę (!), to trzeba być jednak świrem... ;) Rozmywszy wszelkie swoje wątpliwości i zaoszczędziwszy na psychologu, dobijam listę indyjskich ziółek wspomagających kondycję włosów: 

Nagarmotha - pomaga w walce ze... wszami, a ponadto nadaje blask i pomaga utrzymać naturalny kolor włosów. Dzięki swoim właściwościom znanym z aromaterapii jest stosowana do zmniejszania poziomu stresu, a jednocześnie stymulowania mózgu.

Shikekai - jako składnik past do mycia wspomaga oczyszczanie włosów. Podobnie jak nagarmotha jest sprzymierzeńcem w walce ze wszami. W walce z łupieżem też pomoże. Przeciwdziała przedwczesnemu siwieniu włosów. 

Ritha & kachora - wykazują działanie przeciwświądowe; jako składniki pasty myjącej wspomagają oczyszczanie włosów.

Seetaphal beej - zabija i wszy i świąd.

Jaswand phool - barwnik do włosów, ogranicza łysienie i stymuluje wzrost włosów.

Tulsi - bazylia azjatycka - oprócz tego, że jest bardzo istotna w symbolice hinduistycznej, w pielęgnacji włosów wykazuje działanie przeciwzapalne oraz przeciwbakteryjne. 

Pozdrawiam!

środa, 4 września 2013

Termo-czepek

To wpis z serii "na fali entuzjazmu" :) Tym razem nie jest to ani środek doustny, ani cieszący oczy włosami klip, ani żadne ponadprzeciętnie przyjemne mazidło. Tym razem jest to coś, co oszczędza czas, pomnaża przyjemność i zapobiega bólom kręgosłupa! I gdyby była to zagadka nie wpadłabym, że może chodzić o czepek. O termo-czepek! :) 

W zasadzie czas oszczędza podwójnie, bo nie tylko mogę COŚ robić zamiast bezczynnie tkwić w łazience w czasie, który daję odżywce na zadziałanie, to jeszcze nie muszę później po sobie sprzątać tego, co spłynęłoby mi gdzie bądź, gdybym jednak łazienkę zdecydowała się opuścić ;) Pamiętam, że kiedyś opuściłam łazienkę mając na głowie maskę domowej roboty z jajka i piwa, i zmiana lokalizacji na kanapę w ogóle nie była  dobrym pomysłem... :)



A wszystko dzięki warstwie chłonnej w którą wyposażony jest ten niepozorny artykuł. Muszę przyznać, że na początku byłam mocno sceptyczna wobec tego wynalazku; warstwa chłonna wydawała mi się zbyt cienka, ale z właściwym sobie baranim zacięciem potrzymałam czepek 30 min na głowie i okazało się, że czepek działa zgodnie z planem. 

Produkt jest jednak niełatwo dostępny, ale warto pytać w drogeriach. Polecam!

PS Cyklu o ziółkach indyjskich jeszcze nie zakończyłam. Kolejny post w bardzo niedalekiej przyszłości, materiały już zgromadziłam :)