Turcja? Japonia? Missouri? A może Francja? Wybieracie się w tamte
strony w najbliższym czasie? Jeśli tak, to może warto skorzystać z przewodnika
BBC, w którym opisano najciekawsze, zdaniem autora, włosowe muzea, pokazujące
jak dzieje historii przeplatane są pasmami włosów…
To absolutnie niesamowite, ale nikt tak naprawdę nie wie jak wyglądała najsławniejsza władczyni i uwodzicielka Starożytnego Świata, mistrzyni rytuałów pielęgnacyjnych, symbol piękna, powabu i uroku osobistego, który rzucał na kolana całe rzesze mężczyzn. Drażniła wyobraźnię ówczesnych sobie, jak i kilkadziesiąt kolejnych pokoleń artystów; malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy, reżyserów... Mowa oczywiście o Kleopatrze, której czar przenika nawet współczesność. I tylko czar jest dla nas dostępny - w XXI wieku nadal nie wiemy, gdzie leży grób Kleopatry. Dlatego też nie sposób odgadnąć, która z jej reprezentacji jest najbliższa prawdy.
W ramach ciekawostek, poniżej zamieszczam film z rekonstrukcją uczesania (krok po kroku) Kleopatry, na podstawie rzeźby, która prawdopodobnie miała ją odzwierciedlać.
Ciekawa jestem czy któraś z Was pokusi się o próbę odtworzenia fryzury na sobie :) Jeśli tak, poproszę o zdjęcia! :) Ja mam niestety jeszcze za krótkie włosy na takie numery...
Zastanawiałam się w którym miejscu zacząć tworzyć Mapę Piękna. Część mnie bardzo chciała zacząć
od rodzimych sposobów, babcinych tradycji, które w dzisiejszych czasach zdają
się być niezastąpione. Inna cząstka mnie z kolei krzyczała, żeby zacząć od
zwyczajów hinduskich kobiet i ajurwedy, które stały się mi bliższe od kiedy
zaczęłam ćwiczyć jogę. Zwyciężył jednak mój wewnętrzny dyktator, auto-pilot
miłujący ład i porządek, który przykazał mi zacząć od początku.
Współcześnie za kolebkę kosmetyki uważa się starożytny
Egipt. Egipcjanie przykładali ogromną wagę do czystości, piękna i zapachów, które
to podejście było podyktowane nakazami religii. Czystość warunkowała
zdrowie, atrakcyjność i opiekę bogów. Miłe nosu zapachy były oznaką boskości.
Egipcjanie byli niezrównanymi perfumiarzami – wonne szkatułki współcześnie
odnajdywane w starożytnych kryptach nadal pachną! Pielęgnacja była tematem pism
starożytnych, którzy notowali tajniki zachowania odpowiedniej wagi ciała i…
przeciwdziałania wypadaniu włosom! Podobno nawet Kleopatra, która osiągnęła mistrzostwo w pielęgnacji, spisała swoje patenty na piękno. Osoba Kleopatry to
jednak temat rzeka i poświęcę jej osobny post. Słowem wstępu dodam jeszcze tylko, że artykuły pielęgnacyjne
(olejki) były używane jako środek płatniczy dla najuboższych najemników (z reguły
był to olejek rycynowy), a handel artykułami pielęgnacyjnymi był drugim co do
wielkości, zaraz po drewnie, działem
handlu zagranicznego!
Czystość i pielęgnacja nie były jednak tylko wymysłem
religii. Były one także koniecznością ze względu na surowy, suchy i gorący
klimat. Egipcjanie zabezpieczali swoją skórę i włosy gamą ok. 28 olejów
roślinnych! Do najpopularniejszych należały: olejek ze słodkich migdałów, z
olejek z daktyli, olej z orzechów drzewa chrzanowego. Kozieradka była stosowana
jako środek zmiękczający skórę twarzy i łagodząca maska. Picie wywaru z
kozieradki było uważany za skuteczny środek wspomagający laktację. Natomiast
aloes był ceniony przez egipskie królowe za właściwości łagodzące i kojące.
Ale miało być o
włosach…Włosy były uważane przez
starożytnych Egipcjan jako najważniejszy atrybut piękna kobiety. Niemniej
mężczyźni także przywiązywali ogromną wagę do swoich włosów, bowiem wypadające włosy uważali za nurtujący i drażniący problem. Jako remedium stosowali smarowanie skalpu tłuszczem
z… lwa, krokodyla, gęsi i węży! Znany
jest też przepis na rzucenie złego czaru na konkurencyjną adoratorkę wybranka,
aby jej włosy wypadły – należało ugotować robaka w oleju, a następnie wetrzeć tak
przygotowany olej w skalp ofiary. Z drugiej strony, obie płcie, zabiegały o to,
aby skutecznie usuwać włosy inne niż te, które rosną na głowie – ale to już
temat na osobny post ;)
Włosy! Ze względu na surowy klimat, gdzie współwystępuje
wielość czynników niszczących włosy, Egipcjanie często nosili peruki, wykonane
najczęściej z włosów ludzkich, wełny owczej i włókien roślinnych. Ci zamożni
mogli sobie pozwolić na zmienianie peruk nawet codziennie (były one bardzo
różnorodne), ale te z kręconymi włosami były używane tylko na specjalne okazje!
Przykład takiej peruki wykonanej z ludzkich włosów możecie zobaczyć poniżej
Egipcjanie byli także pionierami w zakresie wydłużaniawłosów – egipskie kobiety zagęszczały sobie w
ten sposób włosy przy użyciu wosku pszczelego i żywicy. Starożytni także
gardzili siwymi włosami, dlatego też pokrywali je henną. Z ciekawostek –
najbardziej pożądanym kolorem był… czerwonawy.
Ledwo rozpoczęłam temat, a mam wrażenie, że już popełniłam
blogowe samobójstwo długością postu! J
Dlatego też w tym momencie kończę, a w kolejnych wpisach skoncentruję się na
symbolu egipskiego piękna – Kleopatrze oraz kosmetycznych specyfikach
rozpowszechnionych nad Morzem Martwym.
Do następnego!
Do napisania tego artykułu wykorzystałam materiały dostępne
na stronach: